środa, 13 listopada 2019

Briam, czyli tradycyjna, grecka zapiekanka warzywna

Tradycyjny Briam (gr. Μπριάμ παραδοσιακό) to rodzaj zapiekanki warzywnej z cukinii i ziemniaków, z olejem, wykonywanej najczęściej latem, ale również wtedy, gdy mamy dostęp do świeżych sezonowych warzyw. Z czasem rozszerzono warzywa o inne sezonowe warzywa i tak można znaleźć w nim obecnie bakłażany, paprykę, pomidory, a nawet marchew czy kalafior.

briam

Cechą charakterystyczną potrawy jest sposób jej przygotowania w piekarniku, chociaż istnieje również podobna, przygotowywana w garnku na podobieństwo francuskiego Ratatouille, z tym że nosi całkiem grecką nazwę Τουρλού. Wracając do potrawy, którą znamy jako briam, to jej nazwa
pochodzi z języka tureckiego, a i sam przepis dotarł do Grecji ze Smyrny. Przeszła ona nie tylko długą drogę, ale i wiele modyfikacji, w zależności od pory roku, regionu, a nawet preferencji kucharza.

Zapiekance briam towarzyszy feta lub inny świeży słony ser np. galotiri. Często podaje się go jako dodatek do grillowanego mięsa, jako sos do makaronu, lub po prostu jako postną przekąskę z kawałkiem pieczywa.

Przepis na briam podawałam już cztery lata temu, lecz obecna receptura pochodzi od mojej sąsiadki i zawiera jej wskazówki, dlatego zdecydowałam się podać go po raz kolejny. Mam nadzieje, że taki zmodyfikowany będzie wam równie, jak nie bardziej, smakował.



Składniki na blaszkę (dla 4 osób):

500 g bakłażanów
500 g ziemniaków
500 g cukinii
2 cebule
2 ząbki czosnku posiekane
4 dojrzałe pomidory
Natka pietruszki
150 ml oliwy
100 ml białego wina
Sól
pieprz



Przygotowujemy warzywa, myjąc je i krojąc w zależności od rodzaju na różnej wielkości kawałki. Bakłażana i cukinię kroimy w plastry o grubości około centymetra. Oczyszczoną cebulę kroimy na ćwiartki. Ziemniaki kroimy w cienkie plasterki grubości kilku milimetrów. Papryki myjemy, usuwamy nasiona i kroimy na większe kawałki. Pomidory po sparzeniu obieramy i kroimy na ćwiartki. Ja najczęściej bakłażana po pokrojeniu solę i odstawiam na pół godziny, po czym przepłukuję czystą wodą. Wszystko po to, by pozbyć się goryczki.
Następnie wszystkie warzywa mieszamy ze sobą na blaszce, solimy, oprószamy pieprzem, zalewamy winem i oliwą, ponownie mieszamy i wstawiamy pod przykryciem do piekarnika na 40 minut. Następnie odkrywamy i pieczemy kolejne 20 minut, aż się zarumienią. Na stół wystawiamy całą blaszkę, by każdy mógł sobie nabrać swoją porcję.





Kali oreksi!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza