Sałatka z buraczkami i fasolką czarne oczko

Dzisiaj przychodzę do was z mniej klasyczną, za to autentyczną zimową sałatką. Taką, jak przygotowuje moja sąsiadka Maria. Sałatka jest prosta, pożywna i może być jedzona zarówno na ciepło, jak i na zimno.

Sałatka z buraczkami i fasolką czarne oczko

Fasola czarne oczko (ang. Black-eyed pea) po grecku zwana mavromatika to wysokobiałkowa roślina polecana zwłaszcza dla wegetarian. W Grecji często zastępuje mięso i występuje w postaci sałatek, potrawek warzywnych lub podawana w sosie. W odróżnieniu od innych strączków nie wymaga długiego czasu namaczania ani gotowania. Poza tym charakteryzuje się swoistym, delikatnym smakiem. Jednak, aby się o tym przekonać, trzeba ja najpierw spróbować.

Składniki:

  • 500 g buraków
  • 250 g fasolki czarne oczko
  • Zielona cebulka
  • 6-8 suszonych pomidorów
  • 200 g sera Feta
  • 1 łyżka kaparów
  • Sól
  • Pieprz
  • 3 łyżki oliwy
  • 1 łyżka soku z cytryny


Zaczynamy od namoczenia i ugotowania fasolki czarne oczko. Moczymy ją przez około dwie godziny w gorącej wodzie, po czym odlewamy ją, zalewamy świeżą wodą i gotujemy przez około 20 minut na małym ogniu. Fasolka powinna być miękka, ale nie może się rozpadać. Jeżeli używamy fasolki z puszki, to pomijamy ten krok i po prostu osączamy ją z zalewy. Ugotowaną fasolkę osączamy i pozostawiamy do ostygnięcia.


W międzyczasie, gdy gotuje się fasolka, zajmujemy się buraczkami. Możemy buraki ugotować, upiec lub skorzystać z już gotowanych. Ja skorzystałam z tej ostatniej opcji, czyli kupiłam już ugotowane i obrane buraki, które jedynie pokroiłam w kostkę. Tak przygotowane wrzucamy do miski z fasolką mavromatiką.


Suszone pomidory kroimy w paski, ser Feta w kostkę (możemy też rozkruszyć w palcach), a zieloną cebulkę siekamy. Kapary, o ile chcemy je dodać, osączamy z zalewy. Następnie ser i warzywa wrzucamy do miski z fasolą i buraczkami. Delikatnie wszystko mieszamy i zalewamy sosem powstałym ze zmieszania soku cytrynowego i oliwy. Całość solimy, oprószamy pieprzem i gotowe.


Podajemy jako sałatkę, przystawkę, ale też jako danie główne, oczywiście z pieczywem.

Kali oreksi!