środa, 6 kwietnia 2022

Makaron z sosem z cukinii

Dania z makaronem są proste do wykonania i zwykle bardzo lubiane. Tak będzie też z tym doskonałym makaronem, który wymaga nieco pracy, ale za to smak rekompensuje wysiłek.

Makaron z sosem z cukinii

Makaron z sosem z cukinii i z boczkiem (gr. μακαρονάδα με κρέμα κολοκύθας και μπέικον) to przepis Panagiotisa Siafakasa. Wykorzystuje on bogactwo składników, od sezonowej  cukinii, poprzez tradycyjny ser ksirimizithra do chrupiącego boczku, stanowiącego idealne wykończenie dania. Do tego grecki makaron lazanaki, który jest podobny do włoskiego linguini. Ostatecznie wykorzystać możecie spaghetti. Jest to więc danie pożywne i sycące, nieskomplikowane i szybkie. Jeżeli macie chwilę i lubicie się bawić w kuchni, to poniżej podaję przepis.



Składniki dla 4 osób:

  • 500 g opakowanie makaronu lazanaki (linguini)
  • 300 g cukinii
  • 100 g orzechów włoskich
  • 100 g boczku
  • 80 g sera ksirimizithra (można zastąpić serem Graviera lub Parmezan)
  • 50 ml oliwy
  • 1 łyżka masła
  • 2 ząbki czosnku
  • ½ pęczka zielonej pietruszki
  • Sól
  • Pieprz
  • 1 łyżeczka płatków paprykowych lub ostrej papryki



Przygotowujemy składniki. Cukinię myjemy, suszymy i kroimy w kostkę. Ścieramy skórkę z cytryny. Siekamy zieloną pietruszkę oraz orzechy włoskie. Ścieramy na tarce ser. Boczek kroimy w kostkę i podsmażamy na patelni.

Na patelni rozgrzewamy masło i na małym ogniu smażymy cukinię, przez 2-3 minuty. Następnie dolewamy kilka łyżek wody i dusimy pod przykryciem przez kolejne kilka minut. Odstawiamy na bok. Równocześnie gotujemy makaron.


Gdy makaron się gotuje, przygotowujemy sos. W blenderze miksujemy orzechy, zieloną pietruszkę, skórkę cytrynową i oliwą. Dodajemy cukinię wraz z płynem oraz przyprawy, po czym miksujemy.

Ugotowany makaron odcedzamy i wrzucamy z powrotem do garnka. Wrzucamy ser, mieszamy i dodajemy przygotowany sos. Całość mieszamy i rozkładamy na talerze. Posypujemy przysmażonym na rumiano boczkiem. Podajemy na ciepło. Dobrze smakuje z kieliszkiem białego wina.


Kali oreksi!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz